Friday, March 4, 2016

MOJE CUDA CUDEŃKA #JHedzWorlD



Tralala to znowu ja.


Nie chciałam mieszać w poście podsumowującym cytrynowy kolorek,dlatego już tak na szybciocha piszę nowy .


A dotyczy on karteczki hardcorowej na zabawę u Ewci,gdzie mamy 9 tygodni na wykonanie 9-ciu kartek wielkanocnych .


Tym razem Ewcia zażyczyła sobie na karteczkach   media i kropeczki.


Jak umiałam tak zrobiłam ,nawet zanim jeszcze pokazała jak wykonać niektóre chlapania na kartki.


Ja użyłam do tego farby akrylowej i szczoteczki do zębów ,aby trochę popstrykać na tekturki.


Do tego dołożyłam kropeczki i brokat.


Ewuś chyba wszystko gra ?


I wyszła mi taka skromna karteczka.





Na dziś mam dość pisania ,trochę dało mi w kość robienie kolaży i pobieranie wszystkich Waszych foteczek.


Z jedną mam nadal problem ,bo mój program ciągle jej nie widzi .


Może ma ktoś pomysł na to dlaczego picasa nie odczytuje tego zdjęcia ?



Edit.
Pogrzebałam ,pomyślałam i udało się z foteczką Klementynki .
Także pytanie już jest nieaktualne .


Kochani pozdrawiam Was cieplutko i życzę jak najwięcej słoneczka w te pochmurne dni. 


Cmokasy :)))




Od kilku dni zabierałam się za robienie kolaży i ciągle coś mnie od tego odciągało.Ale dziś upragniony piątunio ,więc spokojnie zasiadłam, aby podsumować nasze cytrynkowe prace.

Nie macie pojęcia jak się cieszę ,że jest nas aż tyle ,bo przecież 65 uczestników zabawy to chyba jest nadal dobry wynik.


Kochane dziękuję Wam ślicznie za udział,za cudowne prace i proszę więcej .


Dziękuję ,że mimo braku czasu odwiedzacie siebie nawzajem i dzielnie motywujecie,pozostawiając miłe słowa.


W takich podsumowaniach słowa raczej są  zbędne,bo kolaże mówią same za siebie .Widać na nich  kawał dobrej roboty jaką co miesiąc wykonują moje zdolne Artystki-Kolorystki.


Zatem zapraszam na “Cytrynowy zawrót głowy “










Nie mogłam dodać do kolaży pracy Klementynki,nie wiem czemu nie chciała się pobrać ?

Także kochana jak prześlesz mi fotkę  na maila, to edytuję i dodam Twoją pracę .

Edit.
Już wszystko gra,foteczka Klementynki dodana do kolażu .

Jeszcze pozostało podsumowanie carvingu .


Zawsze się zastanawiam czy oprócz mnie znajdzie się jakaś chętna duszyczka ,która spróbuje zrobić  carvingową propozycję do tego zadania.Dlatego cieszę się,że jest nas aż 8 osób lubiących eksperymenty kulinarne.


Zrobiłam 3 kolaże carvingowe ,które wyglądają w ten sposób .


Na talerzu 



Ryby,rybki i rybeczki



Cytrynowe tworki



Obiecałam Wam ,że w lutym nagrodzę  najlepszą pracę carvingową ,ale po dłuższym zastanowieniu nie uczynię tego,ponieważ wszystkie cytrynki są bardzo pomysłowe i nie mogłabym żadnej pominąć .


Dlatego  przygotowałam taki skromny banerek ,który mam nadzieję będzie  miłą pamiątką i niespodzianką w Cyklicznych Kolorkach .



I to tyle jeśli idzie o podsumowanie.


Teraz kochani skupiamy się na szczypiorku ,Liczę ,że znów  będziecie mile zaskakiwać ,przede wszystkim same siebie .


Do zobaczenia za małą chwilkę ,bo mam do napisania króciutkiego posta .




Czołem wszystkim :)

Na samym początku pragnę podziękować Ilonce ,która podesłała mi troszkę papierków  z wykrojników,czym sprawiła mi prawdziwą niespodziankę .


Kochana jeszcze raz ślicznie Ci dziękuję i już dziś pokażę ,że znalazły one  zastosowanie na moich kartkach .


A u  naszej Anulki zabawa w karteczkowanie trwa pełną parą .


Ponieważ nie chcę wszystkiego zostawiać na ostatnią chwilę, dlatego solidnie zabrałam się do pracy .


 W grudniu myślałam, że jak skończą się święta bożonarodzeniowe, to  pierdolnik po robieniu kartek nie będzie mi już groził.A  tu kurczątko nie ma kiedy tego wszystkiego pochować ,bo temat goni temat,termin goni termin.


Jak  już się uporam z kartkami na wszystkie zabawy ,to orientuję się ,że nastał koniec miesiąca i  znów kolejne tematy się pojawiły .Jednym słowem mamy tzw. w kółko Macieju .


Choć przyznaję uczciwie,że bardzo mi się podoba jak wszyscy robimy karteczki na dany temat ,bo wychodzą wtedy wspaniałe interpretacje i inspiracje.


Również cieszy mnie ,że pośród uczestniczek jest wiele osób takich jak ja ,które robią z tego co mają .


W tym miesiącu do wykonania mamy 3 świetne tematy. 


Zacznę od kartki wielkanocnej ,na której miał pojawić się zajączek .


U mnie są to nawet 2 sztuki,cóż niech Anulka ma podwójnie :)

Papierek robiony z serwetek na gorąco na podstawie tego kursiku .




Na drugiej kartce ,bożonarodzeniowej miały pojawić się prezenty  .


Początkowo nie miałam pomysłu,aż nagle mnie olśniło.


Do zrobienia kartki wykorzystałam papier do owijania prezentów.Mikołaj i prezenty są wycięte,a spadochrony zrobiłam z  papieru technicznego i białej nitki .





Natomiast 3 kartka ma być okolicznościowa i  zawierać tulipany .


A ponieważ mam kilka zrobionych z zimnej porcelany to je wykorzystałam .





I na zakończenie kolaż wszystkich 3  karteczek .


Aniu mam nadzieję ,że niczego nie pomieszałam i wszystko jest ok .



A teraz ze stoickim spokojem mogę zabrać się za karteczki do Ulci,Inki i Hubki .


Na dziś to tyle.


Pozdróweczka wszystkim 




Czołem wszystkim :)

Tym razem wykorzystałam znajomość tematu i już od tygodnia  mój szczypiorek leży i czeka na swoje 5 minut.



Pomysł na ten kolorek wpadł mi przypadkiem do głowy,kiedy to zasilałam moją domową plantację  cebuli na szczypiorek.


U mnie jest on na okrągło przez cały rok.


Wszyscy domownicy go uwielbiają ,a już jajecznica bez niego to nie jajecznica.


Także przy okazji pokażę Wam moją śmieszną uprawę  i na ogół mam takie ilości pojemników,bo wtedy wiem ,że nigdy nam go nie zabraknie .



Wykorzystuję do cebuli wszystko co się da, a także sklepowe pojemniki po jakiś tam produktach .


Babki jak mnie widzą w warzywniaku to mają ubaw po pachy, widząc jak wybieram i przebieram im w tej cebuli.



No dobra kochani o upodobaniach kulinarnych na dziś wystarczy ,zatem czas na to co przygotowałam szczypiorkowego.


Kursik na bransoletkę znalazłam w necie,jest ich tam bardzo dużo ,wystarczy dobrze poszukać .


Oczywiście nie jest tak samo,bo jednak użyłam zupełnie innych rozmiarów koralików,innych kolorów  ,ale zasada przeplatania raczej  ta sama .


Po raz pierwszy spróbowałam  wzoru ,gdzie jest więcej wplecionych koralików o różnych rozmiarach.


Najgorzej nanizać je na te sznureczki,bo dziurki są  małe ,ale jakoś po wielokrotnych próbach “podpalenia lontu” jakoś dałam radę :)

Mam też ciągły problem gdzie robić foteczki tych moich biżutek.


Tym razem padło na słonia z marmuru przywiezionego z Indii,bo kurcze jakoś mi to najbardziej spasowało.


Oczywiście  ulubione miejsce to ściana ,bo tam mam najlepsze światło .


Zatem zaczynam prezentację  i uprzedzam  zdjęć jest sporo,bo nie mogłam się oprzeć, aby nie pobawić się w artystkę innego formatu ,choć wiem, że ze mnie taki fotograf jak z koziej doopy trąba .


Ale skoro sprawia mi to przyjemność, to czemu się nie bawić, prawda?










I jeszcze ze dwie foteczki zapiętej bransoletki 






Ma się rozumieć ,że ilość koloru jest wystarczająca,bo choćby przeliczając na cyferki sznurka zielonego i brązowego  zużyłam do pracy tyle samo.


Czy jest w tym 1/4 szczypiorku niech obliczy moja osobista księgowa Anulka ,albo matematyczka Kasia,one tak lubią te rachunki i podliczenia hahaha:)

Dziewczynki chcecie wyliczajcie ,powodzenia.W razie czego dam namiary koralików i sznureczków :)

Pierwszy raz nie wiem jak ocenić moją pracę .Wiem,że gdybym miała inne koraliki,wyszłoby to może lepiej,zatem kto wie,może kiedyś powrócę do tego wzoru.


A teraz zmykam poszukać moich żabek ,bo gdzies się znów zapodziały a tu dochodzą mnie słuchy,że pierwsze Wasze szczypiorki już się do mnie dobijają.


Kochani dziękuję za uwagę ,za Wasze jakże motywujące komentarze i czekam na więcej .


Zachęcam innych do udziału w zabawie,kto raz spróbuje ten się od niej  uzależni tak jak ja :)

Buziaki słodziaki :)


This entry passed through the Full-Text RSS service – if this is your content and you’re reading it on someone else’s site, please read the FAQ at fivefilters.org/content-only/faq.php#publishers.







MOJE CUDA CUDEŃKA #JHedzWorlD

No comments:

Post a Comment